Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem

Mini ptysie z budyniem

Mini ptysie z budyniem. Wiem, wiem co myślicie, to pewnie mega trudne, skomplikowane i dla zaawansowanych. A wcale tak nie jest! Wieża z profiterolków robi ogromne wrażenie, a to w rzeczywistości proste ciasto parzone, podstawowy krem, a wszystko sklejone pysznym karmelem i ułożone na stożku z kartonu.

Krem można przygotować 2 dni wcześniej i trzymać w lodówce, ptysie możecie upiec dzień wcześniej i przechowywać w zamkniętym pojemniczku w temperaturze pokojowej. Nadziewać trzeba niestety w dniu podania, bo ptysie szybko nasiąkają.

Ciasto parzone na mini ptysie (profiterolki): 

  • 500 ml mleka
  • 235 g masła
  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 8 jajek
  • szczypta soli

Krem budyniowy do nadziewania ptysi:

  • 600 ml mleka
  • 6 żółtek
  • 120 g cukru
  • 40 g mąki tortowej
  • 30 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka masła
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu z migdałów

Karmel do dekoracji:

  • 220 g cukru
  • 70 ml wody

Ciasto na ptysie: W garnku zagotowujemy mleko z masłem. Kiedy mleko jest gorące, wsypujemy mąkę i szybko mieszamy aż nie będzie grudek. Ciasto jest gotowe gdy odchodzi od ścianek garnka i ma szklisty, lśniący wygląd. Wtedy odstawiamy je z ognia do ostudzenia. W między czasie smarujemy płaską blachę do pieczenia masłem.

Kiedy ciasto przestygnie przekładamy je do misy miksera. Stopniowo dodajemy jajka cały czas miksując do uzyskania gładkiej masy. Następnie przekładamy je do worka cukierniczego. Tulejką o średnicy 1 cm wyciskamy okrągłe porcje ciasta na blachę. Uwaga, zostawiamy spore odstępy, bo ciasto urośnie.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200ºC i pieczemy przez ok. 20 min. (ustawienie piekarnika góra-dół). Ptysie studzimy na kratce, żeby ciasto nie zmiękło.

Krem budyniowy:  W garnku zagotowujemy mleko i odstawiamy na chwilę na bok. W misie miksera ucieramy żółtka z cukrem aż uzyskamy jasno-żółty kolor. Następnie dodajemy obie mąki i znów mieszamy. Stopniowo dodajemy zagotowane mleko, cały czas mieszając.

Całość przelewamy do garnka i podgrzewamy na średniej mocy. Cały czas mieszamy masę drewnianą łyżką. Po zagotowaniu czekamy jeszcze minutę aż krem zgęstnieje. Odstawiamy z ognia, dodajemy masło, ekstrakt z migdałów i delikatnie mieszamy. Przykrywamy folią spożywczą tak by dotykała kremu. Studzimy, a następnie odstawiamy do lodówki na noc.

Stożek do podtrzymania wierzy: W między czasie z kartonu przygotowujemy stożek. W internecie znajdziecie mnóstwo filmików instruktażowych. Mi zajęło to całe 5 minut.

Nadziewanie ptysi: Krem budyniowy przekładamy do rękawa cukierniczego z podłużną końcówką do nadziewania. Nadziewamy mini ptysie i odkładamy na chwilę na bok. Kiedy wszystkie profiterolki są nadziane zabieramy się za karmel.

Karmel: W małym garnku, na średnim ogniu podgrzewamy wodę i cukier. Uwaga, nie mieszamy do czasu aż woda będzie miała jasno-bursztynowy kolor. Uwaga, bacznie obserwujemy i nie spuszczamy karmelu z oka, żeby się nie przypalił! Ma wtedy ciemno brązowy kolor i jest gorzki! Kiedy jest jeszcze bursztynowy, zdejmujemy z ognia i od razu zabieramy się za konturowanie wieży.

Składanie wieży: Mini ptysie z jednej strony maczamy w karmelu i na karmel przyklejamy do stożka. Uważajcie, bo można się nieźle oparzyć tym karmelm! Działamy dość szybko, żeby karmel nam nie zastygł. Kiedy skleimy całą wieżę. maczamy widelec w karmelu i kręcimy nim kółka wokół stożka z profiterolkami. W ten sposób stworzą się karmelowe nitki wokół deseru. Podjemy max po kilku godzinach, bo deser nasiąka.

Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem
Mini ptysie z budyniem

*Polecam także: BEZA PERFEKCYJNA, KTÓRA ZAWSZE WYCHODZI!

3 comments on “Mini ptysie z budyniem czyli wieża z Profiterols”

    • Papier warto kupić w sklepie cukierniczym, wtedy przygotowany do styczności z żywnością 🙂 Można tez zrezygnować ze stelaża i ustawić ptysie wieżę jeden na drugim. Będzie mniejsza, ale cała jadalna.

Dodaj komentarz